[Z notatnika Kołchoźnika] Pust wsiegda budiet sonce, czyli zdalna edukacja diełajet cuda.

Udostępnij:
[Z notatnika towarzysza Kołchoźnika]
Sytuacja jest poważna. Tak dalej być nie może! W ten sposób potraktowane i zaniedbane dziecko jest dyskryminowane przez rówieśników, a jego strefa komfortu jest silnie nadwyrężona. Ten proces zdalnej edukacji był długotrwały – to cały rok nauki – co może skutkować trwałym uszczerbkiem wizerunku dziecka w Jego środowisku.
Remedium? Proszę:
1. Stworzyć Narodowy Program Korki+ dla rodziców.
2. Powołać Urząd d/s Wiedzy Rodzicielskiej i Kuratoria Domowe, w celu nadzoru właściwych postaw opiekuńczych.
3. Narodowe świadczenie 500+ uwarunkować pozytywną opinią w/w Kuratorium.
4. Utworzyć odpowiednie komórki nadzoru – z możliwością prowadzenia monitoringu domostw na wniosek Ucznia.
5. Wywołać potrzebę aktywności obywatelskiej poprzez utworzenie w mediach społecznościowych Ośrodków Monitorowania Zaniedbań Wychowawczo-Edukacyjnych oraz Piętnowania Nieposłuszeństwa Rodziców.
6. Należy stworzyć Modelowy Model Modelowego Rodzica, jako przykład jednolitego, sprawiedliwego społecznie wzoru Obywatelskiej Postawy Rodzicielskiej.
7. W Nowym Łagrze Potrzebujemy Rzecznika Praw Postępowego Ucznia, jako parasola ochronnego wobec indywidualnych roszczeń rodzicielskich.
8. Obozy Wychowawcze dla niepokornych Rodziców – przykre, ale konieczne.
9. Rada Postępowych Dzieci, wcielona jako organ doradczy do instytucji władzy Wykonawczej, Ustawodawczej i Sądowniczej.
10. Instytut Radości, Szczęścia i Tolerancji przy Parlamencie Unii Europejskiej, jako ośrodek badawczo-rozwojowy, tworzony przez aktywistów dziecięcych.
To wszystko jest konieczne dla dobra dzieci. Kropka. 😉
Grafika: Internet / Facebook

Napisz komentarz

Udostępnij: