Pamięci ofiar okupacji niemieckiej i sowieckiej. Wyklętym i Niezłomnym.

Udostępnij:
Jest wiele dat w kalendarzu, które przywołują ważne wydarzenia i najważniejsze momenty w historii naszego Narodu.
Część historii, bardzo bolesnej i niestety wypaczonej, była przez lata ukrywana. Ta ściana fałszu, która miała przykryć pamięć Bohaterów naszej przeszłości, dopiero po wielu latach została zburzona, odsłaniając prawdę, perfidnie skrytą przez okupantów i ich popleczników, a szczególnie jednego – sowieckiego.

Foto: Ireneusz Górski, Sylwester Dziewulski, Kacper Bigos, Paweł Januszek i inni nasi znajomi.

Patriotyzm, który jest jedną z cech świadomego i odpowiedzialnego człowieka, przynależącego do danej wspólnoty narodowej, w dziejach naszej państwowości był, jest i powinien pozostać jako szczególnie wartościowy składnik wychowawczy i jednoczący kolejne pokolenia Polaków.
Trzeba mieć jednak świadomość, że nikt za nas tego nie zrobi – nie przywróci pamięci i prawdy o zapomnianych, wyklętych i niezłomnych bohaterach. To my, a potem nasze dzieci i wnuki, musimy sami oświetlać ich mogiły ogniem płonącego znicza, czyli światłem pamięci, a także nauką i przekazem, czyli prawdą o ich bohaterstwie. Wielu z nich jest i pozostanie bezimiennych, wśród których były dzieci, młodzi ludzie, którzy oddając życie za wolność innych ponieśli największą z możliwych ofiar. Zrobili to z wyboru, ginąc za wolność naszą i wspólne ideały. Aby mogli pogodzić się ze swoim tragicznym losem, te ideały musiały mieć ogromną siłę i oddziaływanie na ich świadomość. O Nich – o Bohaterach – musimy pamiętać. Bez najmniejszego zwątpienia.
Wielu naszych niezłomnych rodaków wydobyło się z niewoli wyklętego niebytu. Nawet po swojej męczeńskiej śmierci ich duchy „wygrzebały się” z mogił i kazamatów niepamięci, do których zostali bestialsko strąceni przez okupantów w XX wieku. To świadczy o tym, że śmierć żołnierza oddanego sprawie i ginącego za prawdę, nawet zalana betonem i przykryta błotem, nie idzie nigdy na marne.
Niemiecki i radziecki najeźdźca nie dopięli swego, ponieważ niezłomni i wyklęci wracają na karty historii i są przywoływani w apelach poległych. Choć ich pamięć jest jeszcze często w cieniu kłamstw i oszczerstw, już nie może stać się zapomniana, a wręcz powinna być przywdziewana jako „zbroja” nieugiętego ducha narodowego, wśród teraźniejszych i kolejnych pokoleń. Tylko taka postawa daje wiarę i pewność w zwycięstwo, gdy trzeba stawać w pierwszych szeregach w walce o wolność. Tego trzeba strzec i dopilnować, nie poddawać się zarazie, która wtedy wygrała bitwę, a jak pokazuje wiekowa historia, przywdziewa różne poczwary i nigdy nie możemy być pewni, że znowu nie uderzy w naszą niepodległość i suwerenność.
Pamięć o Niezłomnych wraca, choć wielu z Nich, mogił mieć nie będzie. Pochowani są na skrawkach ziemi, na których wyzionęli ducha. My odnajdujmy ich groby, odkrywajmy prawdę, spoglądajmy z dumą w ich nieugięte lico i podobnie bez mrugnięcia okiem, powinniśmy spoglądać w twarze ich oprawców i spadkobierców. Często nieosądzonych, co szczególnie boli, ale to szczególnie dzięki Nim – Wyklętym, historia ich wytropi, rozpozna, przyciśnie do muru i rozliczy. Tylko prawda jest ciekawa – tylko prawda nas wyzwoli.

Podziękowania dla kolegów, znajomych, dzieci i przedstawicieli Skautów Europy, za wspólną obecność w Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych, pod pomnikiem upamiętniającym bitwę z Niemcami pod Kożuchówką (17.VII.1944)./div>

Za zapalenie zniczy pod tablicą upamiętniającą walczących i poległych oraz wysłuchanie jak zawsze wartościowej opowieści Irka Górskiego na temat historii Zaporczyków.

Gmina Chodel / Powiat opolski / 01.03.2021r.
Relacja historyczna na temat zasadzki pod Kożuchówką: https://zaporczycy.com.pl/kozuchowka-17-07-1944-r/
Autor: Paweł Januszek
Foto: Paweł Januszek/Ireneusz Górski

Napisz komentarz

Udostępnij: