Koncert więziennego zespołu Project „W”. Zakład Karny w Opolu Lubelskim stawia na niekonwencjonalność w procesie resocjalizacji.

Udostępnij:


Koncert więziennego zespołu Project „W” w Zakładzie Karnym w Opolu Lubelskim (tekst: ZK w Opolu Lubelskim)

Okoliczności przyrody, w których na co dzień przychodzi nam, funkcjonariuszom  Służby Więziennej pełnić służbę, a  osadzonym, odbywać kary pozbawienia wolności, już na samym starcie przeciętnym obserwatorom zdają się być ograniczone wysokością opolskiego, betonowego muru.
Nic bardziej mylnego. Czas odbywania kary powinien zgodnie z założeniami kodeksu przywrócić człowieka społeczeństwu, zresocjalizować go. Tu, w Zakładzie Karnym w Opolu Lubelskim stawia się na niekonwencjonalność. Na tarasie jednego z pawilonów obok pasieki, jest ogród z kwiatami, a w świetlicy jednego z oddziałów mieszkalnych regularnie, kilka razy w tygodniu wydobywają się dźwięki muzyki. Gitary, perkusja i wokal. Tu już każdy wie, że to oni – PROJECT „W”.
Pomysł zespołu, a w zasadzie początkowo duetu zrodził się około 3 lat temu. Z biegiem miesięcy do zespołu dołączali kolejni osadzeni, zazwyczaj, ci którzy przyjeżdżali do opolskiej jednostki z uwagi rozpoczęcie nauki w funkcjonującym tu Centrum Kształcenia Ustawicznego. W pomieszczeniu zaczęły się pojawiać kolejne gitary, miksery, mikrofony, kable. Brzdękanie na gitarze w zaciszu świetlicy ustąpiło miejsca coraz częstszemu angażowaniu zespołu w akademie organizowane przez szkołę. Dzień Edukacji Narodowej, Narodowe Święto Niepodległości, 3 Maja, Wieczory Poetyckie, Spotkania Wigilijne- zawsze wiadomo, że będą tam oni, PROJECT „W”.
A oto co mówią, a w zasadzie piszą sami o sobie:
„PROJEKT „W” brzmi dobitnie, a może i profesjonalnie?  Daleko nam do gigantów estrady, ale kiedy bierzemy na warsztat utwory własne i naszych idoli wzbijamy się na wyżyny naszych umiejętności i zostawiamy serducho na próbach oraz „koncertach”.
Co kryje się za PROJECTEM „W”?
 
Czterech skazanych osadzonych, którzy pragną spełniać się muzycznie, a przy tym znaleźć odskocznię od codziennej więziennej rutyny. Tworząc kolektyw więziennej kapeli dane jest nam doświadczać wiele pozytywnych emocji, a co najważniejsze dzielić się nimi i wnosić pozytywną energię. Pomimo więziennego środowiska i nietypowych warunków życiowych, potrafimy wznieść się ponad to i uciekać w dźwięki, które dają nam fun i cel podczas odbywania wyroku.
 
Jak każda kapela czy to po drugiej stronie wysokiego muru czy w małej własnej więziennej salce, mamy swoje ambicje. Ambicje, które pozwolą realizować projekty muzyczne dzięki którym dane jest udowodnić sobie i innym, że pomimo piętna jakim jesteśmy naznaczeni, jesteśmy coś warci.
 
Poprzez przekaz muzyczny i nasze teksty możemy wyrazić swoje poglądy i dać upust swoim frustracjom i napięciom z jakimi przychodzi nam się mierzyć w społeczności więziennej. Sukces ma wielu ojców, ale łamiąc stereotypy u nas matki są dwie. Aby móc się spełniać muzycznie i czerpać radość z tworzenia muzyki, nie można pominąć zaangażowania Służby Więziennej, a dokładnie wychowawcy ds. kulturalno-oświatowych p. Katarzyny Traczuk i opiekuna zespołu p. Agnieszki Garbacz”.
Dawid Ł.
 
Tym razem zespól postanowił zagrać koncert dla współwięźniów, by choć na chwilę pozwolić im oderwać się od czasów w jakich nam wszystkim przyszło aktualnie funkcjonować. Ograniczenia związane z rozprzestrzeniającą się pandemią COVID wpłynęły także na codzienność penitencjarnej placówki. Kameralny koncert, przy zachowaniu reżimu sanitarnego, był doskonałą okazją do oderwania myśli. W tych sercach ewidentnie gra rock.

LINK do filmu: https://www.youtube.com/watch?v=glsf25xYMm0

źródło: Zakład Karny w Opolu Lubelskim / por. Marcin Mikita / opracowanie: mł.chor. Katarzyna Traczuk

Autor: Opolska TV / Paweł Januszek

Napisz komentarz

Udostępnij: