„Welony i garnitury” – wystawa dawnej mody ślubnej w MGBP

Udostępnij:


Pod koniec zeszłego roku w Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej w Opolu Lubelskim odbył się wernisaż bardzo ciekawej wystawy. Była to prezentacja portretów ślubnych, obejmująca okres od początków XX wieku po dzień dzisiejszy. Wystawa nosi tytuł „Welony i garnitury”, a na zdjęciach są portrety młodych par z Opola Lubelskiego i okolic. Zachęcamy do odwiedzenia opolskiej Biblioteki, gdzie wystawa jest nadal zainstalowana. Projekt oraz autorkę wystawy przybliżyła na łamach pisma „Dostrzegacz Biblioteczny”, pani Małgorzata Pidek kierownik MGBP:

Autorką projektu jest emerytowana nauczycielka, zaprzyjaźniona i regularnie współpracująca z naszą biblioteką – Pani Jadwiga Korziuk-Zalewska. Była ona inicjatorką i realizatorką projektu „Foto-dźwiękowa mapa Opola Lubelskiego” w ramach konkursu realizowanego przez Polsko-Amerykańską Fundację Wolności. Jest też laureatką nagrody „Laur aktywnego seniora”, przyznawanej za działalność na rzecz społeczeństwa lokalnego miasta i gminy Opole Lubelskie.
Fotografie z najnowszego projektu ukazują jak zmieniały się trendy ślubne w kolejnych dekadach. Na przykładzie sukni ślubnych, będących często pamiątką, można zaobserwować ogólne trendy mody, a także styl życia w danej epoce. Spojrzenie na minione lata, pozwala zobaczyć, co kiedyś ludzie uważali za modne i stylowe, a przy okazji jest bardzo ciekawym i nieraz niezwykle zabawnym doświadczeniem.

Pionierką białych sukni ślubnych była Maria Stuart, narzeczona francuskiego króla Franciszka II Walezjusza. W ówczesnej Francji strój przyszłej królowej wywołał nie lada oburzenie, ponieważ kolor biały zarezerwowany był wtedy na pogrzeby. Francuskie społeczeństwo odczytało białą sukienkę jako złą wróżbę i jakby na potwierdzenie tej przepowiedni król Franciszek zmarł półtora roku po ślubie.
Powszechnie białe sukienki przyjęły się dopiero po ślubie księżniczki Wiktorii z księciem Albertem w 1840 roku. Biel od razu została uznana za nowy symbol dziewictwa i niewinności. Z tego powodu nie mogły w nich występować kobiety, które miały już za sobą małżeństwo. Początkowo na kolor biały stać było tylko najzamożniejsze rodziny, później śnieżnobiałe stroje stały się codziennością i przybrały wymiar religijny.
Kobiety porzuciły marzenia o strojach księżniczki wraz z nową modą lat 20. XX wieku. Za sprawą Coco Chanel kobiety przestały stosować gorsety i królewskie tiule. Od teraz suknie ślubne były opływowe i nowoczesne, często z głębokimi dekoltami.
Zachodnia modna na stałe przyjęła białe sukienki, w Polsce kobiety odchodziły od nich jednak jeszcze kilka razy. W okresie zaborów oraz po klęskach powstańców młode panny mówiły sakramentalne „tak” w czarnych sukniach, czarne były również ślubne welony. Podobnie w czasie II wojny światowej, gdy o oprawę ceremonii było trudno, kobiety brały ślub w ubraniach codziennych. Aby zawarcie małżeństwa było choć trochę związane z tradycyjną symboliką, starały się o tkaniny przypominające welon lub wpinały we włosy białe kwiaty.
Wystawa w naszej bibliotece wciąż cieszy się niesłabnącym powodzeniem, wzbudzając zainteresowanie, uśmiech i sentyment oglądających.
autor: Małgorzata Pidek (MGBP w Opolu Lubelskim)

Fotografia z wystawy

Fotografia z wystawy

Fotografia z wystawy

Napisz komentarz

Udostępnij: