Były europoseł Sośnierz śpiewa wyborcom „daj mi forsę”

241
0
Udostępnij:

Kto by pomyślał, że polityk, były europoseł postanowi spróbować sił jako artysta, muzyk, wokalista? Przykładem mógłby tu być Paweł Kukiz, jednak On karierę polityka rozpoczął, gdy już był znanym i rozpoznawalnym muzykiem. Jako muzyk wszedł do polityki. Następnie jako polityk w 2015 roku porwał za sobą całkiem sporą część społeczeństwa w projekcie politycznym Kukiz’15. Ale nie o Pawle tu mowa, a o byłym europośle Dobromirze Sośnierzu i jego utworze zatytułowanym „Lewicówka”. Co prawda jest to cover piosenki „Włosy” zespołu Elektryczne Gitary, z własnym autorskim tekstem, ale kto wie, może przyjdzie czas na wypracowanie własnych aranżacji? Gdy nie powiedzie się w październikowych wyborach, może to Estrada stanie się alternatywą wobec Polityki dla Dobromira Sośnierza. Może poświęci się działalności artystycznej?
Trudno powiedzieć, jednak po tym co słychać w treści jego utworu, którego wymowa jest stricte polityczna, a precyzyjnie mówiąc anty-systemowa, oderwanie od działalności politycznej może okazać się niemożliwe. Część osób, szczególnie tych zainteresowanych polityką i jej barwnym folklorem, mogła już poznać Dobromira Sośnierza z wcześniejszej „publicystyki” w mediach społecznościowych. Kończąc swoją kadencję w Parlamencie Europejskim nagrał i opublikował film podsumowujący doświadczenia z pełnienia funkcji europosła. W filmie ukazał widzom w specyficzny i typowy dla anty-systemowca i UE-sceptyka sposób pracę w PE i jej otoczkę. Tego typu materiały autor umieszczał na swoich profilach społecznościowych, w ten sposób próbując się przebić do masowej opinii publicznej. Mimo sporego zainteresowania i wielu wyświetleń, wtedy nie udało się przekonać wystarczającej liczby wyborców, by ich reprezentować w kolejnej kadencji PE.
Utwór  „Lewicówka” wstawiony pod koniec września na portal SoundCloud, otagowany jest #polityka #wybory #humor. Mamy rozumieć, że to jest element kampanii wyborczej? Jeżeli tak (co raczej oczywiste), jest to całkiem wyrazisty, a jednak niecodzienny pomysł na przedstawienie swojej osoby i poglądów. Inny niż masowa kampania plakatowo-bilbordowa, czy też posty sponsorowane z wizerunkami przedstawicieli różnych partii. Sama piosenka miała swoją youtubową premierę w sierpniu tego roku.
Kampania w pełni, każdy orze jak może, przyszli posłowie i senatorzy wychodzą do wyborców z lodówek, wiszą na każdym skrawku ziemi. Więc, dlaczego by nie piosenka? Przynajmniej można ją wyłączyć jak się nie spodoba. Kolejne pytanie, czy można być politykiem i aktywnym artystą, tak jak czy można być dziennikarzem-publicystą i politykiem? Kto wolnościowcowi zabroni?


 

 

Napisz komentarz

Udostępnij: