[POWIŚLE] Jechał kradzionym Wladimircem na gazie, bez uprawnień

301
0
Udostępnij:

Zarzut kradzieży ciągnika rolniczego oraz kierowania w stanie nietrzeźwości usłyszał 40-letni mężczyzna z gminy Wilków. Pobrano od niego krew do badań, a następnie został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Przyznał się do zarzucanych mu czynów. O jego dalszym losie zadecyduje teraz sąd.
Portal lubelska.policja.gov.pl podaje:
Wczoraj rano do dyżurnego opolskiej komendy zadzwonił mężczyzna, który poinformował o zatrzymaniu sprawcy kradzieży należącego do zgłaszającego ciągnika. Mężczyzna powiedział, że jadąc do pracy zajechał na niezamieszkałą posesję w miejscowości Kolonia Wrzelów, którą administruje. Na miejscu zauważył, że w stodole nie ma ciągnika marki Władymirec, a na trawie były świeże ślady opon. Widząc to wyszedł na jezdnie, gdzie w oddali zauważył jadący ciągnik. Gdy zgłaszający zbliżył się do jadącego przez miejscowość Grabowiec ciągnika, stwierdził, że jest to jego ciągnik. Zgłaszający szybko zorientował się, że kierujący ciągnikiem jest pijany i ma problemy ze skrzynią biegów bo ciągnik poruszał się bardzo powili. Dlatego też wybiegł ze swojego samochodu i uniemożliwił kierującemu ciągnikiem dalszą jazdę.
Stan upojenia alkoholowego nie pozwalał na przebadanie 40-latka na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Dodatkowo okazało się, że mężczyzna posiada aktywny zakaz prowadzenia pojazdów, a w ciągniku marki Władymirec policjanci ujawnili elektronarzędzia należące również do pokrzywdzonego. Od 40-latka pobrano krew do badań, a następnie mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Dziś przyznał się do zarzucanych mu czynów. O jego dalszym losie zadecyduje teraz sąd.
Źródło: www.lubelska.policja.gov.pl

 

 

 

Napisz komentarz

Udostępnij: